Odpowiedzialna turystyka to coś więcej niż segregacja odpadów
2026-08-13
Marta Kukowska, ekspertka zrównoważonej transformacji firm, wyjaśnia, dlaczego polska branża HoReCa powinna stawiać na turystykę odpowiedzialną. Ten trend może zadecydować o przyszłości całego sektora.
Nowe wyzwanie dla branży HoReCa
Jeszcze niedawno na ustach wszystkich była zielona turystyka, czyli podróżowanie i wypoczywanie w sposób minimalizujący wpływ na środowisko. Dziś sama „zieloność” – segregowanie śmieci, oszczędzanie wody czy niewymienianie codziennie ręczników w hotelowej łazience – już nie wystarcza. Teraz kluczowym elementem turystyki zrównoważonej staje się odpowiedzialność.
- Potwierdzają to badania platformy Booking.com, prowadzone już od blisko dekady – mówi Marta Kukowska, ekspertka zrównoważonej transformacji firm. - W tym roku po raz pierwszy ponad połowa podróżnych na świecie (53 proc.) deklaruje, że bierze pod uwagę wpływ turystyki nie tylko na środowisko, ale również na lokalne społeczności. 69 proc. ankietowanych chce zostawić odwiedzane miejsce w lepszym stanie niż je zastało, a 73 proc. oczekuje, że pieniądze wydawane podczas podróży będą wspierały lokalną gospodarkę.
Czym właściwie jest turystyka odpowiedzialna?
- Warto przytoczyć definicję Światowej Organizacji Turystyki (UNWTO), która traktuje odpowiedzialną turystykę nie jako osobną formę podróżowania, lecz jako moralny i etyczny wymiar turystyki zrównoważonej – wyjaśnia Kukowska.
Turystyka odpowiedzialna ma trzy filary, opisane w Globalnym Kodeksie Etyki w Turystyce:
-
Odpowiedzialność społeczno-kulturowa: to szacunek dla tradycji, lokalnych obyczajów oraz dziedzictwa kulturowego i historycznego społeczności przyjmującej.
-
Odpowiedzialność gospodarcza: chodzi o wspieranie lokalnej przedsiębiorczości i generowanie sprawiedliwych korzyści finansowych oraz miejsc pracy dla mieszkańców odwiedzanego regionu.
-
Odpowiedzialność ekologiczna: to świadome i oszczędne korzystanie z zasobów środowiska naturalnego, ochrona przyrody oraz minimalizacja śladu węglowego i wytwarzanych odpadów.
W praktyce dostosowanie biznesu do założeń turystyki odpowiedzialnej nie musi być bardzo skomplikowane:
- Odpowiedzialna turystyka na co dzień możne oznaczać choćby to, że hotel kupuje produkty od lokalnych dostawców, zamiast sprowadzać wszystko z drugiego końca świata – mówi ekspertka. – Albo na tym, że restauracja opowiada historię regionu, a nie tylko serwuje
typowe, popularne posiłki. Że atrakcja turystyczna nie eksploatuje lokalnej społeczności, ale buduje z nią partnerstwo. Że wybierając się na urlop zaczynamy stronić od popularnych kierunków, a szukamy pięknych nisz.
W cenie jest także autentyczność, czyli umożliwianie turystom kontaktu z lokalnymi producentami, tradycyjną kulturą i kuchnią, pokazywanie im miejsc, które nie zostały jeszcze skomercjalizowane.
Wielka szansa dla Polski
Turystyka odpowiedzialna to zdaniem Marty Kukowskiej nie tylko wyzwanie, ale też wielka szansa dla polskiej branży HoReCa. Nasz kraj już teraz ma bardzo wiele do zaoferowania właśnie tym najbardziej świadomym i wymagającym turystom:
– Mamy lokalnych producentów, wyjątkowe dziedzictwo kulinarne, bardzo bogatą kulturę i miejsca, które nie zostały jeszcze skomercjalizowane na masową skalę – mówi ekspertka. – To dziś znacznie większa wartość niż kopiowanie zagranicznych modeli, bo turyści szukają wyjątkowości i coraz chętniej uciekają w stronę nisz.
Marta Kukowska zachęca, by branża rozwijała się właśnie w stronę odpowiedzialnej turystyki, która może stać się mocną polską marką i wyróżnić nasz kraj na tle konkurencji:
- Mamy dużą szansę zbudować własną markę kraju, który rozwija turystykę odpowiedzialnie od samego początku. Kraju, który nie sprzedaje wyłącznie atrakcji, ale doświadczenia zakorzenione w pięknej i różnorodnej naturze, bogatej kulturze, mogącej pochwalić się wyjątkowym dziedzictwem i dużą różnorodnością regionalną – mówi Kukowska. - To właśnie tutaj widzę szansę dla Polski. Nie w biciu rekordów turystycznej frekwencji, ale w budowaniu modelu, w którym sukces będzie mierzony nie tylko liczbą turystów, lecz także jakością ich wpływu na miejsca, które odwiedzają.
Dwa powody, by stawiać na odpowiedzialność
Kukowska podaje dwa główne powody, dla których polskie biznesy powinny starać się jak najszybciej dostosować do założeń turystyki odpowiedzialnej. Jeden to opłacalność, a drugi konieczność.
Opłacalność łatwo zrozumieć:
- Firmy, które już dziś inwestują w autentyczność swojej oferty, opartej na lokalnych łańcuchach dostaw, współpracę z mieszkańcami regionu i zgodną z regulacjami i transparentną komunikację, budują nie tylko swój lepszy wizerunek, ale też długofalową lojalność klientów oraz odporność na kryzysy. Bo kto z nas nie lubi wracać albo przynajmniej polecać miejsc, w których dobrze i bezpiecznie wypoczęliśmy? – pyta retorycznie ekspertka.
Konieczność to wniosek, wyciągnięty z prognoz dotyczących przemian rynku w najbliższych latach. Skala globalnego ruchu turystycznego może niebawem stać się bardzo obciążająca dla popularnych wakacyjnych destynacji. Według raportu World Economic Forum, liczba podróży międzynarodowych do 2030 r. może wzrosnąć o 30 proc. WEF podkreśla, że bez odpowiedzialnego zarządzania branżą może to oznaczać jeszcze większą presję na środowisko i mieszkańców oraz wzrost ryzyka nadmiernej turystyki (overtourismu).
- Przyszłość turystyki nie będzie należała do najbardziej popularnych destynacji – zapowiada Marta Kukowska. - Będzie należała do krajów, które okażą się najbardziej odporne zarówno gospodarczo, społecznie jak i środowiskowo. I to właśnie transformacja branży turystycznej w kierunku odpowiedzialnej turystyki może być najlepszym modelem na zyskanie odporności i budowanie siły.
Autor: Emil Hoff