Malta wie, co dla niej dobre – a czy wie też o tym hotel, w którym planujesz pobyt?
2026-10-23
Jeśli planujesz urlop i zależy ci na tym, by swoim wypoczynkiem przyczynić się do rozwoju miejsca, które cię ugości, i dobrobytu jego mieszkańców, powinieneś upewnić się, czy hotel, w którym zamierzasz nocować, spełnia standardy ESG. Ekspert podpowiada,
jak to rozpoznać i na jakie kruczki nie dać się złapać.
Zrównoważona turystyka na Malcie – trend i konieczność
Wróciłem niedawno z „turystycznego Davos”, czyli Szczytu World Travel & Tourism Council (WTTC), zorganizowanego na Malcie. Malta wyrasta na europejską potęgę turystyczną, choć to bardzo mały kraj (mniej więcej powierzchni Warszawy), zamieszkany na stałe przez pół miliona ludzi.
Już teraz Malta w szczycie letniego sezonu turystycznego gości ok. 4 mln turystów, co oznacza ośmiu przybyszów na każdego obywatela. Nic dziwnego, że jednym z wiodących tematów tegorocznego Szczytu było tzw. destination stewardship, czyli opieka lub ochrona miejsca docelowego ruchu turystycznego. Kraj z tak ograniczonymi zasobami, jak Malta, musi zrobić wszystko, by ograniczyć zgubne skutki turystyki.
Wiele mówił o tym Carlo Micallef, szef Maltańskiej Organizacji Turystycznej. Wskazał on, że Malta będzie teraz stawiać na jakość, a nie ilość w turystyce. Liczba turystów ma jeszcze wzrosnąć, ale tylko do pułapu ok. 5 mln gości rocznie. Jednocześnie Malta będzie starała się przyciągać turystów świadomych, szanujących lokalną kulturę i gotowych zostawić na miejscu jak najwięcej pieniędzy. Podejmowane są też kroki w celu równomiernego rozprowadzenia ruchu turystycznego w czasie (wydłużanie sezonu, stawanie się kierunkiem całorocznym), przestrzeni (nie tylko Malta i Valletta, ale też inne wyspy i miejscowości archipelagu) i rodzajach turystyki (np. wypoczynkowa, religijna, aktywna, wycieczki krajoznawcze itp.). Dzięki temu – jak mają nadzieję władze Republiki Maltańskiej – zmaksymalizowane zostaną turystyczne korzyści dla środowiska, lokalnej społeczności i ogólnego ładu. Innymi słowy, Malta stawia na słynne trzy filary zrównoważonej turystyki: ESG (Environment, Society, Governance). Czemu to dla nas ważne? Dlatego, że Polacy w kilku ostatnich latach dosłownie oszaleli na punkcie Malty. Jesteśmy trzecim największym rynkiem źródłowym maltańskiej turystyki, za Wielką Brytanią i Włochami. Polacy przylatują na Maltę w ramach zorganizowanych wycieczek all inclusive, na własną rękę na szybkie weekendowe zwiedzanie, a podobno także w ramach pielgrzymek czy wycieczek parafialnych (katolicka Malta pęka w szwach od pięknych kościołów).
Wszystkie decyzje, jakie podjęte zostaną przez rząd Malty odnośnie turystyki, dotyczyć więc będą także nas i naszych przyszłych urlopów. Dlatego każdy turysta powinien zainteresować się, czy wycieczka, jaką kupuje, przyczynia się do polepszenia, czy może pogorszenia sytuacji Malty – jej środowiska i ładu społeczno-gospodarczego.
Nie chodzi zresztą tylko o Maltę. Ze skutkami nadmiernej turystyki zmaga się wiele popularnych destynacji i każdy świadomy turysta powinien wziąć sobie za punkt honoru, by być rozwiązaniem, a nie przyczyną problemów. Dlatego postanowiłem sprawdzić, jak rozpoznać, czy jako turyści bierzemy udział w wycieczkach zgodnych z ESG, i jak właściwie podchodzą do tego touroperatorzy.
Czy twój urlop będzie zrównoważony?
Polacy nadal najbardziej lubią spędzać wakacje w formule all inclusive, kiedy to biuro podróży wybiera dla nas hotel, atrakcje i sposoby transportu. Oferta jest jednak tak szeroka, że możemy praktycznie przebierać w hotelach, zwłaszcza gdy rezerwujemy pobyt z dużym wyprzedzeniem. Coraz częściej też sięgamy także po city breaki, czyli krótsze wycieczki bez pełnego wyżywienia, dające więcej możliwości swobodnego zwiedzania; w takich przypadkach wybór hotelu jest jednocześnie mniej istoty i bardziej personalny, bo takie oferty przeważnie nie dotyczą wielkich hoteli kurortowych, lecz mniejszych obiektów.
Jakby nie było – wybór hotelu jest istotnym elementem planowania urlopu i właśnie ten etap może być decydujący dla osób, które chcą wypoczywać w sposób zrównoważony, zgodny z filarami ESG.
Jak wybrać hotel spełniający standardy ESG? Można się naciąć już przy szczegółowym wykazie opłat.
– Dyskusja o ekologicznych hotelach pokazuje słuszny kierunek, ale same hasła nie wystarczą. Zrównoważony pobyt nie powinien być dodatkową opcją za dopłatą. Hotele, które poważnie traktują ESG, wprowadzają podstawowe praktyki jako standard – mówi Marcin Starkowski, ekspert internetowego biura podróży eSky.pl, specjalizującego się m.in. właśnie w city breakach.
A więc w hotelu rozwiązania ESG powinny być darmowe, a nie płatne jako luksusowy dodatek. Do tych rozwiązań należeć mogą np.
• rezygnacja z codziennego sprzątania pokoju, jeśli nie jest to konieczne,
• rezygnacja z plastikowych butelek,
• rezygnacja z jednorazowych opakowań po kosmetykach.
Niestety, okazuje się, że w branży turystycznej – jak w każdej innej – szczytne hasła często pozostają tylko hasłami. Sam nocowałem na Malcie w jednym z jej flagowych hoteli i w pokoju czekała na mnie bateria jednorazowych kosmetyków w małych opakowaniach,
a obsługa natarczywie dopytywała, czy może wysprzątać pokój, choć zaznaczyłem, że room service nie będzie mi potrzebny, skoro nocuję sam w „dwójce” i mam wszystkiego po dwa.
Starkowski podpowiada sprawdzenie jeszcze trzech innych rzeczy, by upewnić się, czy wybrany przez was hotel rzeczywiście promuje turystykę zrównoważoną. Dobrze jest upewnić się:
• czy hotel ma uznany certyfikat, a nie tylko własny „zielony” znaczek,
• czy hotel otwarcie opisuje swoje działania, na przykład w zakładce ESG na swojej stronie, w oznaczeniach w pokoju i w danych o oszczędności wody lub energii,
• czy ograniczenie plastiku i zużycia zasobów jest standardem, a nie płatnym dodatkiem.
Wracamy do kwestii opłat za ESG.
– Jeśli o tych sprawach decyduje wyłącznie cena, mamy do czynienia raczej z marketingiem niż z realną zmianą – uważa ekspert eSky.pl.
Czy biura podróży zwracają uwagę na ESG?
Dobra wola turysty to jedno, ale czy same biura podróży także zwracają uwagę na to, czy hotele, z którymi współpracują, stawiają na zrównoważony rozwój? Niektóre na pewno tak.
– Rolą biur podróży jest zadbanie o widoczność hoteli, które rzeczywiście spełniają te kryteria, a także edukowanie klientów i zachęcanie obiektów do przejścia od gestów symbolicznych do trwałych zmian – tłumaczy Starkowski.
Biura podróży mogą także do pewnego stopnia regulować kierunek i natężenie ruchu turystycznego, a tym samym przyczyniać się do polepszania ochrony miejsca docelowego (destination stewardship):
– Dzięki danym z wyszukiwań i rezerwacji możemy w eSky podpowiadać np. mniej popularne dotychczas kierunki oraz zachęcać do podróży poza szczytem sezonu. To prosty sposób, by turystyka mniej obciążała lokalne społeczności i środowisko.
Dobre biuro podróży powinno zwracać uwagę nawet na dobór atrakcji oferowanych turystom w kurortach, do których ich wysyłają.
– Gdy w ofercie zewnętrznego dostawcy pojawiły się wycieczki z delfinami, błyskawicznie zweryfikowaliśmy całą ofertę; jako jedno z pierwszych biur podróży w Polsce. Ten krok spotkał się z dużym uznaniem Fundacji Viva! i osób, którym zależy na losie zwierząt
– mówi Starkowski.
Kiedy więc następnym razem zasiądziecie do planowania urlopu, sprawdźcie, czy hotel, który wpadł wam w oko, traktuje ESG poważnie, czy może tylko jako dodatkowo płatny bajer dla chętnych. Jeśli zależy wam na pomyślnym rozwoju miejsca, do którego się wybieracie,
i dobrobycie jego stałych mieszkańców, szukajcie ofert, w których ESG jest standardem, a nie nowinką wykorzystywaną głównie w marketingu, a nie w praktyce.
Autor: Emil Hoff