Zmiana czasu miała oszczędzać energię. Dziś większe znaczenie mają nasze codzienne nawyki
2026-10-14
Dwa razy w roku słyszymy, że zmiana czasu zapewni oszczędność energii. Czy tak jest rzeczywiście? I jak naprawdę można oszczędzać energię w domu? Wyjaśniamy i podpowiadamy, co warto zrobić, poza przestawieniem budzików w ostatni weekend października.
Zmianę czasu wymusiły kryzysy energetyczne
Pomysł sezonowej zmiany czasu pojawił się pod koniec XIX wieku, ale na szeroką skalę zaczęto go stosować podczas I wojny światowej. W 1916 roku wprowadziły go Niemcy i Austro-Węgry, licząc na oszczędności energii i paliw. Później wiele krajów rezygnowało z tego rozwiązania i ponownie do niego wracało, zwłaszcza w czasach kryzysów energetycznych. W Polsce czas letni po raz pierwszy zastosowano w 1919 roku, po drugiej wojnie wprowadzano go okresowo, a na stałe powrócił on w 1977 roku w związku z kryzysem naftowym i dążeniem do ograniczenia zużycia energii.
Zmiana miała zniknąć, ale nadal obowiązuje
Obecnie zmiana czasu nadal obowiązuje w całej Unii Europejskiej. Zegarki przestawia się na czas letni w ostatnią niedzielę marca, a na czas zimowy w ostatnią niedzielę października. Choć Parlament Europejski już w 2019 roku poparł rezygnację z sezonowych zmian czasu, państwa członkowskie nie uzgodniły, czy pozostać na stałe przy czasie letnim czy zimowym. W 2020 r. tę kwestię odsunęła na dalszy plan pandemia COVID-19, a i późniejsze wydarzenia na arenie międzynarodowej sprawiły, że kwestia zmiany czasu straciła priorytet.
Skutek jest taki, że choć wracają dyskusje, to w całej UE nadal obowiązuje dyrektywa 2000/84/WE, zgodnie z którą czas letni zaczyna się w ostatnią niedzielę marca, a kończy w ostatnią niedzielę października. Rada UE nie przyjęła jeszcze wspólnego stanowiska
w sprawie likwidacji zmian czasu, dlatego dotychczasowy system pozostaje w mocy. Pojawił się natomiast unijny harmonogram zmian czasu na lata 2027-2031.
W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie, którego ważność wygasa z końcem 2026 r. Jednak ze względów logistycznych Polska nie może się wyłamać z europejskiego harmonogramu, więc można oczekiwać wprowadzenia kolejnego rozporządzenia.
Pozostaje jednak pytanie, czy zmiana czasu obecnie – tak jak ponad 100 lat temu – wpływa na oszczędzanie energii?
100 lat temu ważne było światło. Dziś co innego pochłania energię
Początkowo ważne było jak najlepsze wykorzystanie światła dziennego, a właśnie to zapewniało przestawianie zegarków na czas letni i zimowy. Były to czasy, gdy energia elektryczna była używana przede wszystkim do oświetlania pomieszczeń i wykorzystywana w przemyśle, a zakłady pracowały w godzinach od 6-14 lub 7-15. Obecnie układ czasu pracy się zmienił, podobnie jak styl życia, w domach pracują dziesiątki urządzeń elektrycznych, a udział oświetlenia jest znacząco mniejszy.
Czy zmiana czasu wpływa na oszczędność energii?
Analizy prowadzone w różnych krajach pokazują, że efekt energetyczny zmiany czasu jest obecnie niewielki. Co ciekawe, badanie przeprowadzone dla Słowacji wykazało, że czas letni może przynosić oszczędności energii na poziomie zaledwie około 0,5-1 proc. rocznego zużycia energii elektrycznej. Autorzy zwracają jednak uwagę, że efekty są zależne od specyfiki danego kraju i nie można ich automatycznie przenosić na inne państwa.
Również Komisja Europejska zwracała uwagę, że ogólne oszczędności energii wynikające ze zmiany czasu są obecnie marginalne, a ich skala zależy od lokalnych warunków.
Jednak wszystko wskazuje na to, że zmiana czasu pozostanie z nami na dłużej, choć jej wpływ na oszczędność energii to już raczej historia. Ale energię w domu rzeczywiście można i warto oszczędzać. Oto, jak łatwo można to zrobić.
Wymień żarówki na LED. To wciąż jedna z najlepszych metod
Choć oświetlenie nie dominuje już w domowych rachunkach za energię, nadal warto zadbać o jego efektywność. Nowoczesne źródła światła LED zużywają wielokrotnie mniej energii niż tradycyjne żarówki, a jednocześnie działają znacznie dłużej.
W domach, gdzie nadal używane są starsze typy żarówek lub halogeny, wymiana całego oświetlenia może przynieść zauważalne oszczędności już w pierwszych miesiącach.
Nie lekceważ urządzeń pozostających w trybie czuwania
Telewizory, dekodery, konsole do gier, drukarki czy sprzęt audio często pozostają podłączone do prądu przez całą dobę. Pojedyncze urządzenie pobiera niewiele energii, ale w skali roku i przy większej liczbie sprzętów koszty zaczynają być odczuwalne.
Najprostszym rozwiązaniem są listwy z wyłącznikiem lub inteligentne gniazdka, które pozwalają odłączyć kilka urządzeń jednocześnie.
Pełna pralka i zmywarka to niższe rachunki
Uruchamianie pralki lub zmywarki przy częściowym załadunku oznacza marnowanie energii i wody. Nowoczesne urządzenia oferują co prawda systemy automatycznego dostosowania parametrów pracy, jednak największą efektywność osiągają przy pełnym wykorzystaniu ich pojemności.
Warto również korzystać z programów ekologicznych. Są one dłuższe, ale zużywają mniej energii, ponieważ podgrzewają wodę do niższej temperatury.
Kupując sprzęt AGD, postaw na urządzenia o wysokiej klasie energetycznej.
Temperatura prania ma większe znaczenie, niż się wydaje
Najwięcej energii podczas prania zużywa podgrzewanie wody. W wielu przypadkach pranie codziennych ubrań w temperaturze 30 lub 40 st. C jest całkowicie wystarczające.
Pranie w 60 st. C warto pozostawić dla ręczników, pościeli lub mocno zabrudzonych tkanin. Dzięki temu można ograniczyć zużycie energii bez pogorszenia efektów prania.
W kuchni również można oszczędzać
Płyta grzewcza i piekarnik należą do najbardziej energochłonnych urządzeń w domu. Dlatego warto wypracować kilka prostych nawyków:
-
gotuj pod przykrywką,
-
dobierz wielkość garnka do pola grzewczego,
-
otwieraj często piekarnika podczas pieczenia,
-
wykorzystuj ciepło resztkowe urządzeń (nagrzanego piekarnika czy pola grzewczego).
Pojedyncze oszczędności mogą wydawać się niewielkie, ale stosowane regularnie przez cały rok przekładają się na niższe rachunki.
Sezonowa zmiana czasu została wymyślona jako sposób na oszczędzanie energii, jednak we współczesnych realiach jej wpływ na rachunki za prąd jest niewielki i często trudny do zauważenia. Dużo większe znaczenie mają codzienne nawyki oraz efektywność używanych
urządzeń. To właśnie one decydują o tym, czy zużycie energii w domu będzie wysokie, czy uda się je skutecznie ograniczyć.
Autorka: Katarzyna Laszczak