AI zmienia środowiskowy bilans centrów danych. Kluczowa staje się woda

2026-09-27

thumbnail
Rozwój sztucznej inteligencji sprawia, że centra danych potrzebują coraz większej mocy obliczeniowej, a wraz z nią rośnie zapotrzebowanie na energię i wodę wykorzystywaną do chłodzenia infrastruktury. Choć w skali Europy sektor nie jest znaczącym konsumentem wody, eksperci podkreślają, że wpływ inwestycji należy oceniać lokalnie. – Woda jest zasobem lokalnym. Centrum danych może mieć niewielki wpływ w skali Europy, a jednocześnie stać się znaczącym odbiorcą w konkretnej gminie czy zlewni – tłumaczy Mariusz Wnuczek z ABB.

Woda staje się jednym z kluczowych kryteriów oceny centrów danych

Przez lata dyskusja wokół centrów danych koncentrowała się przede wszystkim na energii elektrycznej. To dostęp do mocy przyłączeniowej decydował o tym, czy inwestycja może zostać zrealizowana. Rozwój sztucznej inteligencji sprawia jednak, że coraz większego znaczenia nabiera także wpływ takich obiektów na lokalne zasoby wodne.

Temat staje się szczególnie aktualny w czasie, gdy na świecie przybywa inwestycji związanych z AI, a nowe centra danych wymagają coraz bardziej zaawansowanych systemów chłodzenia. Jednocześnie pojawiają się przykłady regionów, w których rozbudowa infrastruktury cyfrowej wywołuje obawy mieszkańców dotyczące dostępności wody. Jednak ocena wpływu centrów danych na środowisko wymaga dziś znacznie szerszego spojrzenia niż jeszcze kilka lat temu.
Czy AI może pogłębiać problem niedoboru wody? Zdaniem Mariusza Wnuczeka, odpowiedzialnego za biznes Elektryfikacji ABB w Polsce – tak, ale nie stanie się jednym z głównych źródeł zużycia wody w gospodarce.
– Problem pojawia się pośrednio. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na moc obliczeniową rośnie liczba centrów danych oraz serwerowni, a tym samym zużycie wody potrzebnej do ich chłodzenia – tłumaczy.
Jednocześnie podkreśla, że kluczowe jest rozróżnienie skali globalnej od lokalnej. – W skali całej UE centra danych odpowiadają za około 0,04 proc. poboru słodkiej wody. Na poziomie europejskiej gospodarki centra danych nie są więc istotnym konsumentem wody. Nie oznacza to jednak, że problem można ignorować – zaznacza.

Lokalnie centrum danych może być ważnym odbiorcą wody

Zdaniem Wnuczka największym błędem byłoby ocenianie inwestycji wyłącznie przez pryzmat statystyk dla całego rynku europejskiego.

– Woda jest zasobem lokalnym. Centrum danych może mieć niewielki wpływ w skali Europy, a jednocześnie stać się znaczącym odbiorcą w konkretnej gminie czy zlewni, szczególnie w okresie suszy. Dlatego kluczowe jest nie tylko to, ile wody zużywa obiekt, ale także skąd i kiedy jest ona pobierana – podkreśla.
To właśnie ten aspekt coraz częściej pojawia się w debacie dotyczącej nowych inwestycji. W hiszpańskiej Aragonii rozwój centrów danych spotkał się ze sprzeciwem części mieszkańców i organizacji społecznych obawiających się rosnącej presji na zasoby wodne. Podobne dyskusje toczą się również w Dublinie. Według raportu „The Economic Impact of Data Centers in Poland”, przygotowanego przez PLDCA i PwC Polska, aż 89 proc. przedstawicieli branży obserwuje rosnące znaczenie kryteriów środowiskowych przy wyborze lokalizacji centrów danych.
Coraz większą rolę odgrywa także wskaźnik WUE, mierzący efektywność wykorzystania wody. Jeszcze niedawno inwestorzy skupiali się przede wszystkim na wskaźniku PUE, określającym efektywność energetyczną. Dziś coraz częściej analizowane są oba parametry jednocześnie.
Energia wciąż pozostaje największym wyzwaniem dla sektora Mimo wzrostu znaczenia kwestii wodnych ABB zwraca uwagę, że podstawowym ograniczeniem rozwoju rynku nadal pozostaje energia elektryczna.
– Większym wyzwaniem pozostaje energia. Rozwój AI gwałtownie zwiększa zapotrzebowanie na moc obliczeniową i energię elektryczną – tłumaczy Wnuczek.
Jak wskazuje ekspert, problemem nie jest wyłącznie produkcja energii, ale przede wszystkim tempo rozbudowy infrastruktury sieciowej.
– Sam obiekt może powstać w ciągu dwóch-trzech lat, natomiast rozbudowa sieci elektroenergetycznych, warunków przyłączenia i nowych źródeł energii trwa zwykle znacznie dłużej – zauważa.
Znaczenie problemu będzie rosło wraz z rozwojem sztucznej inteligencji. Jeszcze kilka lat temu centra danych projektowano z myślą o gęstości mocy wynoszącej od 8 do 12 kW na szafę rack. Obecnie infrastruktura przeznaczona do zastosowań AI potrzebuje często od 30 do 80 kW, a najbardziej zaawansowane konfiguracje przekraczają nawet 100 kW. Tak duże obciążenia wymuszają zmianę technologii chłodzenia. Tradycyjne systemy chłodzenia powietrzem coraz częściej są zastępowane rozwiązaniami typu liquid cooling czy direct-to-chip, w których chłodziwo trafia bezpośrednio do procesorów.
– Możemy dojść do sytuacji, w której popyt na nowe centra danych będzie rósł szybciej niż możliwość ich zasilenia w konkretnej lokalizacji – ocenia Wnuczek.

O sukcesie inwestycji zdecyduje jakość projektu, a nie sama skala

Zdaniem eksperta kwestie związane z wodą powinny być analizowane już na etapie wyboru lokalizacji nowego obiektu.

– Dostęp do wody powinien być jednym z podstawowych warunków uwzględnianych na etapie wyboru lokalizacji. Trzeba ocenić, w jakim stopniu będzie dostępna w dobowych szczytach obciążenia, skąd będzie pobierana i jak duże zapotrzebowanie wygeneruje wybrana technologia chłodzenia – podkreśla.
Jak dodaje, znaczenie mają również sezonowość, potrzeby mieszkańców, przemysłu czy rolnictwa, a także źródło pochodzenia wykorzystywanej wody.
– Inny wpływ na lokalne zasoby ma pobieranie wody pitnej, a inny wykorzystanie wody odzyskanej czy obiegu zamkniętego. Sama informacja o wymaganej pojemności niewiele mówi bez wiedzy, skąd ta woda pochodzi – wskazuje.
W Polsce temat może mieć szczególne znaczenie. Według danych OECD kraj znajduje się poniżej poziomu 1700 m sześc. odnawialnych zasobów słodkiej wody na mieszkańca rocznie, uznawanego za granicę stresu wodnego. Dlatego, zdaniem ABB, inwestorzy powinni patrzeć na centra danych nie tylko przez pryzmat dostępności energii czy tempa realizacji projektów.
– Centrum danych to inwestycja długoterminowa, więc lokalizacja powinna być oceniana nie tylko pod kątem dzisiejszych warunków, ale również potencjalnego ryzyka suszy i możliwości rozbudowy obiektu w przyszłości – podkreśla Wnuczek.
W jego ocenie sektor wchodzi dziś w etap, w którym o przewadze konkurencyjnej coraz częściej będzie decydowała nie liczba ogłaszanych projektów, ale jakość przygotowania inwestycji, odporność infrastruktury na zmieniające się warunki środowiskowe oraz umiejętność odpowiedzialnego gospodarowania energią i wodą.


Autor: Maciej Badowski