Miał być przełom dla właścicieli działek. Sądy studzą emocje
2026-03-23
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego wydany 2 grudnia 2025 r. w sprawie P 10/16 (w dalszej części określany jako Wyrok) wywołał spore poruszenie w spółkach sektora dystrybucyjnego i przesyłowego, będąc jednocześnie źródłem intensywnych działań marketingowych kancelarii prawnych zajmujących się szeroko rozumianymi sprawami odszkodowawczymi.
Miał być „game changer”. W wielu sprawach się nie opłaca
W przestrzeni medialnej wyrok przedstawiany jest przez te podmioty jako game changer, który gwarantuje właścicielom nieruchomości obciążonych różnego rodzaju urządzeniami przesyłowymi możliwość skutecznego dochodzenie roszczeń wobec operatorów sieci. Konsekwentnie roszczenia te przedstawiane są jako posiadające znaczącą wartość majątkową, a dochodzenie praw przed sądem- jako nie tylko uzasadnione prawnie, lecz też opłacalne ekonomicznie.
Praktyka pokazuje, iż takie twierdzenia nie są zasadne dla wielu spraw obecnie wpływających do operatorów różnego rodzaju sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Sprawy dotyczą w większości przypadków niewielkich odcinków sieci, posadowionych na nieruchomościach rolnych lub w obszarach wyłączonych z efektywnej zabudowy – w których uśrednione koszty przeprowadzenia postępowania sądowego można oszacować jako wyższe lub porównywalne z możliwymi do uzyskania świadczeniami
Jest to problem, który wywarł istotny wpływ na pierwszą falę roszczeń przesyłowych, która powstała po wprowadzeniu służebności przesyłu do Kodeksu cywilnego w 2008 r. Wieloletnie trwanie postępowań sądowych oraz koszty opinii biegłych skutkowały stopniowym zmniejszaniem się liczby powództw o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości oraz wniosków o ustanowienie służebności przesyłu. Szczególnie druga z kategorii spraw, w których standardowo przeprowadza się dowody z opinii biegłych sądowych trzech specjalności, generowała wydatki wyższe niż uzyskiwane świadczenia. W tym zakresie barwne wizje roztaczane w kampaniach marketingowych prowadzonych przez kancelarie odszkodowawcze nie mają pokrycia w rzeczywistości sporów przesyłowych.
Wyrok bez przełomu. Sądy bliżej operatorów niż właścicieli
Operatorzy sieci przyjęli Wyrok jako zdarzenie niewątpliwie wymagające uwagi oraz przeprowadzenia pogłębionych analiz prawnych, jednak dotychczas prezentowane przez nich stanowisko oraz argumentacja prawna nie uległy istotnym zmianom.
Po upływie pierwszego kwartału od wydania Wyroku stanowisko sądów powszechnych można określić jako niejednolite, jednak w większości przypadków jest ono zbliżone do stanowiska operatorów sieci. Sądy nadal uwzględniają wnioski o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie służebności przesyłu lub służebności gruntowej o podobnym charakterze, jak również zarzuty zgłaszane przez operatorów w sprawach zainicjowanych przez właścicieli nieruchomości.
Sądy zwracają uwagę na kwestie formalne, w tym na brak ogłoszenia wyroku we właściwym promulgatorze oraz wydanie Wyroku przez nieprawidłowo obsadzony Trybunał Konstytucyjny, odwołując się do skutków tej nieprawidłowości określonych w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego.
Wielu sędziów podkreśla też, że nie mogą ignorować braku podstaw prawnych do wypowiadania się przez Trybunał Konstytucyjny w kwestii zgodności z Ustawą Zasadniczą określonego sposobu wykładni przepisów prawa. Sądy w tym zakresie wskazują na wyłączną kompetencję Sądu Najwyższego, który nie zmienił stanowiska dominującego w swoim orzecznictwie.
Niezależnie od wskazanych kwestii formalnych, aprobatę sądów powszechnych zyskują argumenty podnoszone przez operatorów sieci dotyczące stabilności systemu prawnego oraz ochrony praw nabytych. Trybunał Konstytucyjny pominął bowiem, że przed wydaniem Wyroku wiele służebności powstało już z mocy prawa i nie ma podstaw prawnych do wygaszenia tych praw mocą orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. .
W sprawach indywidualnych podnoszone są kolejne istotne kwestie związane z brakiem podstaw stosowania Wyroku do roszczeń jednostek samorządu terytorialnego, szczególnie w odniesieniu do gruntów przekazanych im nieodpłatnie przez Państwo Polskie w stanie zabudowanym urządzeniami przesyłowymi w maju 1990 r. oraz do służebności, których termin zasiedzenia upłynął przed wejściem w życie Konstytucji z 1997 r.
Finalna ocena skutków wydania Wyroku będzie możliwa po upływie kilku lat, jednak już dziś można stwierdzić, iż ewentualne zmiany w obszarze roszczeń związanych z tzw. zaszłościami przesyłowymi wymagają zmiany stanowiska Sądu Najwyższego lub zmiany przepisów Kodeksu cywilnego. Do tego czasu należy zakładać utrzymanie przez operatorów sieci dotychczasowego stanowiska oraz podejmowanie obrony z wykorzystaniem opracowanej argumentacji prawnej, stale wzbogacanej w związku z wydawaniem przez sądy powszechne kolejnych, korzystnych dla nich orzeczeń.
Trudno jednoznacznie ocenić, czy wzmiankowana nowelizacja Kodeksu cywilnego zostanie przeprowadzona, z pewnością jednak należy bacznie obserwować prace Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego w tym zakresie, zainicjowane 11 lutego 2026 r. Polskie prawo zna podobne przypadki dotyczące zaliczania okresów posiadania przy nabywaniu przez zasiedzenie różnego rodzaju praw, zatem szlaki zostały już przetarte i można zakładać prawdopodobne rozwiązania prawne, jakkolwiek stanowcze rozstrzygnięcia w tym zakresie są z pewnością przedwczesne.
Sytuacja prawna urządzeń przesyłowych wybudowanych w XX w. to nadal gorący temat pomimo upływu niemal 18 lat od daty wprowadzenia służebności przesyłu do Kodeksu cywilnego. Trybunał Konstytucyjny niewątpliwie dolał oliwy do tego ognia, niczego nie porządkując na płaszczyźnie prawnej. W interesie wszystkich zainteresowanych podmiotów- właścicieli nieruchomości i operatorów sieci- jest jednoznaczne uregulowanie wskazanej kwestii na poziomie ustawowym i w tym zakresie obie strony sporów przesyłowych wydają się zgodne.
Autor: Piotr Zamroch, radca prawny